Zapraszamy do obejrzenia galerii naszych zdjęć oraz zapoznanie sie z historią auta oraz anegdotami zwiazanymi z jakże wyjatkową marką
ROLLS
ROYCE SILVER SHADOW DANE
TECHNICZNE:
RODZAJ
PALIWA: BENZYNA LICZBA CYLINDRÓW: V8 POJEMNOŚĆ SKOKOWA: 6.750
cm³ MOC
SILNIKA: 189 KM PRĘDKOŚĆ MAX: 195 KM/H
Romantyczna historia "Silver Lady"
Znana na całym świecie figurka ”Silver Lady” została
stworzona przez Charlesa Robinsona Sykes’a. Ozdabia przód każdego Rolls Royce’a
od 1911 roku, zaś stworzona została na wzór pięknej i inteligentnej kobiety,
która posiadała wszystkie zalety w ówczesnych czasach, oprócz „statusu
społecznego”, który uniemożliwiał jej poślubienie mężczyzny swego życia,
którego bezgranicznie kochała. Tą kobieta
była Eleanor Velasco Thornton, a jej wybrankiem był John Walter Edward
Douglas-Scott-Montagu, polityk i arystokrata, który po śmierci swego ojca
otrzymał tytuł Drugiego Barona Montagu of Beaulieu. John Scott
był znany także jako pionier motoryzacji w Anglii, w 1902 roku został
redaktorem magazynu „The Car Illustrated”, tam też jako sekretarka pracowała
jego ukochana kobieta. Baron zamówił u swego przyjaciela, rzeźbiarza Charlesa
Sykes maskotkę, która mógłby przyozdobić maskę swego Rolls-Royce’a Silver
Ghost. Modelką była oczywiście jego ukochana Eleanor. Figurka przedstawiała
piękną kobietę w zwiewnych szatach trzymającą palec na ustach, co miało
symbolizować tajemnice ich wielkiej miłości. Charles Sykes
nazwał swa statuetkę „The Whisper” (Szept), w roku 1911 na jej podstawie
stworzono figurkę zwana ”Silver Lady”- symbol każdego Rolls Royce’a
produkowanego do dnia dzisiejszego. Ciekawostka jest sam proces produkcji
statuetki – każda jest wykonywana ręcznie za pomocą tzw. metody traconego wosku,
powodującą ze każda figurka jest wyjątkowa – nie ma dwóch jednakowych „Silver Lady”!
Na koniec trochę angielskiego humoru: Kupił sobie gość Rolls-Royce'a. Przejechał 100 mil. Ale zadzwonili do niego
z działu sprzedaży:
- Przepraszamy Pana najmocniej, ale jesteśmy zmuszeni poprosić Pana o
odstawienie samochodu do salonu.
- Jak to?
- Przez pomyłkę sprzedaliśmy Panu samochód bez silnika.
- To jakim cudem przejechałem 100 mil?
- Proszę Szanownego Pana, na reputacji.